Przejdź do głównej zawartości

Mój punkt widzenia #2: No country for old men/To nie jest kraj dla starych ludzi

Źródło:https://nitehawkcinema.com/williamsburg/movies/no-country-for-old-men-2/
   No country for old men to w każdym stopniu film genialny i niepowtarzalny. To prawda, jest trochę pokręcony, ale czego innego można spodziewać się po braciach Coen. Najmocniejszym punktem filmu jest na pewno obsada. Świetni Josh Brolin, Tommy Lee Jones i najlepszy Javier Bardem, grający psychopatycznego mordercę. W przeciwieństwie do poprzedniej odsłony "Mojego punktu widzenia" tutaj nie chcę spoilerować, ponieważ ten film po prostu trzeba zobaczyć, więc jak jeszcze nie oglądaliście to rzućcie wszystko i nadróbcie zaległości
   Ale dlaczego poświęcam ten wpis właśnie temu filmowi? Przecież jest mnóstwo lepszych filmów i też takich, o których można powiedzieć dużo więcej. Dlatego, że dostrzegłem w tym filmie coś, co jest potrzebne aktualnie prawie każdemu, kto nie wie co oglądać i siedzi w jakiś bijatykach superbohaterskich (które absolutnie nie są złe, ale zawsze się przyda jakaś odmiana). A mianowicie zupełnie inne podejście do tworzenia tego filmu. Jest totalnie nieszablonowy i to według mnie jest teraz najbardziej potrzebne kinu. Nie tylko jacyś superbohaterowie, romanse, i strzelanki z wybuchami całych samochodów, miast czy budynków.
   A więc proszę całe Hollywood. Więcej filmów, które mają wszystko gdzieś i idą swoją drogą! Takich jak właśnie No country for old men, czyli cudowna obsada, jazda bez trzymanki, zaskakujące zakończenie i olewanie wszystkich zasad. Gratulacje braciom Coen i całej obsadzie tego filmu. Majstaersztyk i inne filmy powinny się na tym wzorować.

Slago

Komentarze